To zupełnie normalne, a klienci najczęściej tego się spodziewają, więc pytania padają jedynie w celach orientacyjnych, w razie gdyby cokolwiek się zmieniło. Jak długo płynie kontener z USA do Polski – lub z Polski do USA , w tym artykule trochę wyjaśniliśmy ( w skrócie 14-18 dni np.
Opłaty importowe. Import samochodów zza oceanu wiąże się z opłatami importowymi, takimi jak cło, podatek VAT oraz akcyza. Wysokość cła na auta sprowadzane z USA jest stała i wynosi 10% wartości pojazdu. Akcyza uzależniona jest od pojemności silnika. W przypadku silników o pojemności do 2.0 l.
By cieszyć się w Europie samochodem z USA, nie wystarczy tylko przetransportować go na Stary Kontynent. Samochód ze Stanów trzeba także przystosować do panujących w Europie przepisów. Samochody z USA mają nieco inne reflektory, nieakceptowane przez polski kodeks.
2. Licytacja i płatność. Gdy już znajdziemy interesujący nas pojazd, to możemy przejść do jego licytacji. W tym celu należy złożyć zaliczkę w kwocie 3000 złotych przed przystąpieniem do licytowania. Ustalane są wszystkie szczegóły, a CarHunter USA dostarcza pełen kosztorys kosztów związanych z importem wybranego przez
Podobno z Antwerpii do dealera jedzie 2 tygodnie, ale wcześniej czeka go podróż morska. Ile to trwa? Nie wiem jak jest teraz ale parę miesięcy temu jak ja zamawiałem MK5 to z Walencji samochody płynęły podobno do Słowenii (chyba to miał być port Koper) a nie do Belgii a z tamtąd jechały na lorach do Polski.
Ile kosztuje sprowadzenie samochodu z Kanady? Jak sprawdzić auto sprowadzone z Kanady? Jakie cło na samochody z Kanady? Czy w Kanadzie są miłe? Ile czasu na zarejestrowanie auta z Kanady? Ile czasu płynie samochód z Kanady? Czy auta z USA są tańsze? Ile płynie statek z Kanady do Polski? Ile kosztuje kontener do Kanady? Jak sprawdzić
Co więcej, stawka procentowa zmienia się w zależności od państwa, w którym zdecydujemy się odprawić samochód. W Polsce stawka VAT wynosi 23%, więc jest całkiem spora. Z kolei w Niemczech podatek VAT jest niższy i wynosi 19%, dlatego wielu importerów, takich jak JankesCar, sprowadza samochody z USA do niemieckich portów, np
Koszty frachtu w 2023 roku znacząco się obniżyły. Obecnie koszt transportu średniej wielkości auta do USA na Ro-Ro wynosi $2,200, a w przypadku kontenera jest to $1,700. Auta z Polski do USA zazwyczaj transportowane są w czterdziestostopowych kontenerach. Alternatywną opcją transportu jest Ro - Ro.
Do Polski z USA płynie pierwszy gazowiec z dostawami LNG dla Orlenu. 133. Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 22.11.2023. Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do
Awaria układu ABS powoduje także awarie systemów, korzystających z czujników prędkości obrotowej – układu ASR, układu ESP, układu kontroli zjazdu ze wzniesienia, a także pośredniego systemu kontroli ciśnienia w kołach (bez nadajników w wentylach). 50. Zapchanie filtra paliwa. Należy go jak najszybciej wymienić na nowy.
UkHNM. Początkowo tytuł tego wpisu miał brzmieć: „Polacy na potęgę sprowadzają złom! Mamy dowody! [ZOBACZ ZDJĘCIA]”, ale stwierdziłem że trzeba zachowywać jakiś rozsądny poziom trollingu. W każdym razie jeśli chodzi o import samochodów ze Stanów Zjednoczonych, to do Polski trafiają pojazdy w dość dyskusyjnym stanie. Poznałem człowieka, który zawodowo przewozi pojazdy z miejsca na miejsce. Ostatnio odwiedził gdyński port, a dokładniej jego część, w której składuje się samochody oczekujące na oclenie. Są to głównie auta przywiezione kontenerowcami ze Stanów Zjednoczonych. Jeśli wierzycie w przekazywaną szeroko propagandę na temat tego, że „Polacy sprowadzają złom z Niemiec”, to po fotograficznej wycieczce, na którą zaraz Was zabiorę, zmienicie zdanie. Samochody, które sprowadzamy z Niemiec są naprawdę niezłe w porównaniu do tego, co ściągamy ze Stanów. Oczywiście skala importu z Niemiec jest znacznie większa, ale też (trudno w to uwierzyć, czytając tylko „popularną prasę”) większość aut ściągniętych z Unii Europejskiej jest w stanie jeżdżącym, a jeśli chodzi o auta ze Stanów, to znaleźć wśród nich coś przemieszczającego się o własnych siłach nie jest łatwo. Sprowadzamy głównie zabytki albo auta rozbite. Albo rozbite zabytki. Albo rozbite, zgniłe, niekompletne zabytki. Ważne, żeby była to jakaś prestiżowa marka typu BMW lub Mercedes albo amerykański klasyk – kowbojskie kapelusze, buty z ostrogami, flaga Konfederacji i muzyka country to nieodłączne skojarzenia z amerykańskimi samochodami. Ewentualnie rock’n’roll i wielkie fryzury. Rzeczywistość jest nieco inna. Jak to wygląda zanim amerykańskie klasyki trafią do internetowych ogłoszeń za miliony monet? Chodźmy na wycieczkę po składzie celnym zobaczyć auta, które już niedługo spotkamy w ogłoszeniach (tylko że już naprawione/podpicowane) Z daleka gdyński port robi nadal wielkie wrażenie. Czy to złomowisko? Nie, te auta czekają na procedury celne. Potem trafią do ogłoszeń. Widzisz pan co tu pisze? „is”. A wiesz pan co to znaczy? Nie wiem co ja właśnie zobaczyłem. Może ten 280C nawet znośny. Świetna renowacja. Dobrze że nie pomalowali szyb. Prestiż aż kapie. Czy to nie podpada pod import odpadów? Trochę klasyki – Chevrolet Chevelle. Trochę więcej klasyki: Ford T z lat 20. Lata 50. w najlepszym wydaniu. Te wozy nie wydają się aż takie złe. A w tle Ford Escape po uszkodzeniu. I kolejne cacko. Po co nam aż tyle W107/R107? Wielki wódz patrzy na to z pewnym niesmakiem. Jedyny taki, od wojskowego. Zobacz. Amerykańska armia w Polsce. Ale ta Kia Soul dobrze dostała… Ciekawe ile ten Ford kosztował w Stanach. 5 dolarów? Czy bardziej 4,80? Coś tu się stało. Nie bardzo wiem co. #justjeepthings ‚Murica! Być może jedyny samochód z tego parkingu, który zabrałbym tak jak stoi. Choć nie kocham Porsche. Stan idealny. Ale ten Ranchero na drugim planie niezły (jak na 5 dolarów). Wałeczkiem na biało i na śluby. I takie właśnie wspaniałe pojazdy trafiają do nas zza oceanu. Moim zdaniem pół biedy jeśli mówimy o 60-letnich zabytkach, które być może ktoś odrestauruje (choć powątpiewam w to), ale już sensu sprowadzania rozbitej Kii Soul do Polski znaleźć nie potrafię. Zdjęcia: Piotr Ziemiński
Samochodem po USA w porównaniu z Europą jeździ się łatwo i przyjemnie. Po wizycie w wypożyczalni mamy już nasz pojazd, który w tym momencie staje się naszym towarzyszem wycieczki, a dla tych z bardziej emocjonalnym stosunkiem do motoryzacji, prawie członkiem rodziny. W tym poście znajdziecie wszelkie informacje dotyczące poruszania się samochodem po USA. Informacje o wypożyczeniu samochodu i ubezpieczeniach znajdziecie tutaj: Pożyczamy samochód w USA Nasz samochód ma zapewne automatyczną skrzynię biegów. Jeżeli nie prowadziliśmy nigdy wcześniej takiego wozu, to warto wcześniej teoretycznie zapoznać się z zasadami. Prowadzenie samochodu z automatem jest banalnie proste, znacznie prostsze niż z ręczną skrzynią biegów, więc na pewno sobie poradzimy. Wiem jednak, że szczególnie przy pierwszym wyjeździe, człowiek stresuje się dosłownie wszystkim, dlatego warto na spokojnie postudiować sobie w domu, jak się do takiego wozu zabrać. A teraz pora na kilka informacji dotyczących poruszania się po amerykańskich drogach. Opłaty drogowe Część mostów, tuneli, autostrad lub pasów ekspresowych na autostradach (express lane) jest płatna, najwięcej płatnych dróg jest na wschodzie USA. Drogi płatne, płatne tunele i mosty mają różnych operatorów i to oni ustalają sposób wnoszenia za nie opłat. Przed podróżą najlepiej sprawdzić np. w google maps, czy i iloma drogami płatnymi będziemy się poruszać. System poboru opłat na drogach i pasach płatnych jest obecnie w większości elektroniczny. Budki ze szlabanem należą do rzadkości i opłaty w nich są wyższe niż te pobierane w sposób elektroniczny. Jeśli po sprawdzeniu naszych tras wychodzi, że często będziemy korzystać z dróg płatnych to w wypożyczalni można pożyczyć za dodatkową opłatą specjalne urządzenie umożliwiające automatyczne wnoszenie opłat drogowych. Pożyczenie urządzenia do pobierania opłat sporo kosztuje. Jeśli na naszej trasie jest jedna, dwie płatne drogi i możemy je jakoś ominąć, to lepiej to zrobić, niż ponosić koszty urządzenia. My taką sytuację mieliśmy zeszłym roku w Denver. Z lotniska do hotelu nawigacja pokazała nam przejazd płatną drogą, ale po wyłączeniu w nawigacji opcji “drogi płatne” okazało się, że jest też i darmowa droga, jedynie 6 minut dłuższa. Niektóre drogi umożliwiają wykupienie przez internet prawa do przejazdu jednorazowego, co jest najlepszą opcją dla turystów w pożyczonych samochodach. Zasady wnoszenia opłat drogowych są opracowane pod kątem mieszkańców danej aglomeracji i często są w związku z tym uciążliwe i trudne do zrozumienia dla turystów. Każda aglomeracja inaczej rozwiązuje swój system opłat za drogi i mosty w zależności od charakterystyki ruchu samochodowego na danym terenie. Najlepiej zapoznać się z zasadami wnoszenia opłat w danym mieście przed przyjazdem do niego. Przejazd przez Golden Gate Most Golden Gate to jedna z głównych atrakcji turystycznych San Francisco i przejazd nim to obowiązkowy punkt programu. Opłatę za przejazd Golden Gate wnosi się tylko za przejazd w kierunku południowym – do miasta. Dotyczy to wszystkich pozostałych siedmiu mostów przez Zatokę San Francisco. Opłaty można dokonać na kilka sposobów: przez internet, telefonicznie albo osobiście w wyznaczonych punktach. Można to zrobić już na 30 dni przed planowanym przejazdem, ale także w terminie do 48h po przejechaniu danym mostem. Można więc dokonać opłaty nawet wtedy, kiedy nie planowaliśmy przejechać się mostem, ale tak nam wypadło, że się przejechaliśmy. Najwygodniej jest zapłacić online kartą. Płatności gotówką są możliwe w maszynach ustawionych w kilkunastu miejscach w miastach wokół zatoki. Jeżeli nie zapłacimy w terminie 48h po przejechaniu mostu, system wyśle automatycznie mailową fakturę do właściciela samochodu, czyli w naszym przypadku do wypożyczalni. Faktura opiewa na kwotę opłaty i musi być zapłacona w terminie 21 dni. Jeżeli się nie zapłaci faktury w tym terminie, system naliczy dodatkową karę za toll violation w wysokości $25. Wypożyczalnia powinna ściągnąć opłaty za fakturę z karty, ale trzeba się liczyć z doliczeniem przez wypożyczalnię dodatkowej opłaty za wykonanie tej operacji. Turystom zaleca się skorzystanie z płatności jednorazowej (one time payment). W ramach one time payment możemy wykupić kilka przejazdów (np. w ciągu-2-3 dni). Opłaty za przejazd Golden Gate w szczycie są wyższe niż poza szczytem. Tu znajdziesz linki do dokonywania opłat za przejazd Golden Gate z informacją o ich wysokości: Na samym moście Golden Gate są wydzielone pasy fast track, ale są one zarezerwowane dla tych osób, które wnoszą opłaty za pomocą systemu fast track, czyli elektronicznego urządzenia Jeżeli płacimy w formule one time payment, nie możemy wjechać na pas fast track. Wjechanie na pas fast track bez uprawnień to toll violation, za które nalicza się karę toll violation fee w wysokości $25. Carpool/HOV (High Occupancy Vehicle) Często spotykanym rozwiązaniem na amerykańskich autostradach są wydzielone pasy carpool lub HOV (High Occupancy Vehicles). Przeważnie jest to jeden albo dwa lewe pasy na autostradzie, wydzielone podwójną biała linią. Mogą się nimi poruszać tylko te samochody, w których jedzie określona liczba osób. W aglomeracji Los Angeles wymagane są co najmniej dwie osoby i pas carpool jest bezpłatny (za wyjątkiem dwóch odcinków autostrad w godzinach szczytu). Podobnie na autostradzie I-95 w Las Vegas. Wokół Zatoki San Francisco sytuacja jest trochę skomplikowana. Pasy carpool działają od poniedziałku do piątku w godzinach szczytu. Na niektórych pasach w samochodzie muszą zamiast 2 być co najmniej 3 osoby, żeby przejazd był bezpłatny. Widzimy wtedy znak HOV 3+. Na niektórych drogach jazda pasem carpool jest bezpłatna, ale tylko wtedy, kiedy mamy urządzenie systemu fast track. Informacje o opłatach na oficjalnych stronach internetowych są niestety mało przystępne. Trzeba zwracać szczególną uwagę, na znaki drogowe informujące o wymaganiach dla bezpłatnej jazdy pasem carpool lane/express lane. Poniżej linki do informacji o pasach carpool lane i express lane w rejonie zatoki San Francisco. Pas carpool jest nieoceniony w przypadku, gdy odlatujemy z lotniska w Los Angeles, ponieważ przeważnie daje możliwość jechania szybciej niż zwykłymi pasami, które bardzo często cały dzień są zakorkowane. Na pas carpool można wjechać i z niego zjechać tylko przez miejsca, gdzie nie ma podwójnej ciągłej oznaczone jako EXIT. Przejechanie podwójnej linii carpool lane kończy się mandatem za złamanie przepisów drogowych, ale mieszkańcy Los Angeles i okolic nie bardzo się tym przejmują. Za jazdę bez wymaganej ilości osób po pasie carpool płaci się grzywnę. Należy też pamiętać, że zjazdy z carpool lane (EXIT-y) nie zawsze są przewidziane na każdym węźle autostrady i możemy nie móc zjechać z pasa carpool na interesującym nas węźle. Znaki wzdłuż autostrady informują, gdzie i za ile mil będzie następny EXIT z carpool lane. Każdy zjazd na autostradzie ma swoją własna nazwę i numer. Express lanes są pomyślane jako pasy autostrad separujące ruch tranzytowy od ruchu lokalnego. Zasady korzystania z nich są zróżnicowane w zależności od miasta. Przykładowo w Las Vegas express lanes istnieją na autostradzie I-15 i są bezpłatne. Pozwalają na szybkie ominięcie wszystkich zjazdów z autostrady I-15 wiodących na Strip, czyli na Las Vegas Boulevard. Express lanes są tu dwie i są one oddzielone podwójną linią ciągłą od pozostałych 3-4 pasów. Zjechanie z tych pasów poza wyznaczonym do tego miejscem, to wykroczenie drogowe zagrożone mandatem. Nam się ostatnio zdarzyło przez pomyłkę wjechać na taki pas (express lane) w drodze do Los Angeles. Około 7-8 minut zajęło przekonanie małżonka, że jedziemy płatnym pasem i powinien go jak najszybciej opuścić. Za tę przejażdżkę wypożyczalnia nic nam nie naliczyła, może za krótko tym pasem jechaliśmy. Znak informujący o pasie carpool Ograniczenia prędkości i ich kontrola Ograniczenia prędkości są umieszczane na znakach z napisem speed limit. Maksymalne dopuszczalne prędkości różnią się między poszczególnymi stanami od 70 mil na godzinę w Kalifornii, 80 w Nevadzie i Utah, do 90 mil na niektórych drogach w Montanie, nawet zwykłych jednojezdniowych. W USA jest wiele porządkowych służb mundurowych – policja stanowa, lokalna, indiańska (w rezerwatach), szeryfowie itd. Wszystkie aktywnie uczestniczą w kontrolach przepisów ruchu drogowego, a zwłaszcza zwalczają przekroczenia prędkości. Najbardziej żwawo pracują służby w Arizonie. Często pierwszy partol stoi zaraz za granicą tego stanu. W Arizonie możesz się spodziewać kontroli drogowej nawet na środku pustyni. Właśnie w Arizonie i właśnie na środku pustyni dostaliśmy nasz jedyny jak dotąd (i niech tak zostanie) mandat. Wszystkie radiowozy w USA są wyposażone w radary najazdowe, czyli znajdujące się z przodu samochodu. Umożliwia to namierzanie pojazdu jadącego z naprzeciwka nawet na autostradzie, gdzie jezdnie przedzielone są szerokim pasem ziemi. Po namierzeniu kierowcy przekraczającego prędkość, radiowóz włączy policyjne światła, zawróci i ruszy w pościg. Radar ten działa również, gdy radiowóz stoi prostopadle do drogi na poboczu lub na pasie rozdzielającym jezdnie autostrady. Na drogach czasami można spotkać znaki informujące o tym, że prędkość na danej drodze jest kontrolowana z powietrza czyli speed limit enforced by aircraft. Nie wiem, jak taka kontrola wygląda i szczerze mówiąc nie chcę wiedzieć. Nie spotkaliśmy za to nigdy specjalności polskiej czy czeskiej, czyli nieoznakowanych radiowozów łapiących za przekroczenia prędkości. Ale nie można wykluczyć, że są. Służby mundurowe działają nie tylko na głównych drogach i w miastach, lecz także na pustyniach i pustkowiach. Jeżeli widzisz na horyzoncie nadjeżdżający z naprzeciwka samochód, to nie szarżuj ponad speed limit, bo samochód ten może okazać się miejscowym szeryfem. Z doświadczenia wiemy, że najbardziej podejrzany jest biały samochód. Absolutnie nie wolno przekraczać prędkości w pobliżu szkół (school zone) i na autostradach, gdy trwają na nich roboty drogowe road work zone. W przypadku tych pierwszych możemy z miejsca pójść z kratki, w przypadku tych drugich dostaniemy w najlepszym razie podwójny mandat. Z wielką surowością karane jest przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym. Generalnie w rejonach ze speed limitem 40 mph (mil na godzinę) i poniżej, przekroczenie go nawet o milę skutkuje mandatem. Na autostradach policja jest znacznie bardziej tolerancyjna. Na przykład w Utah wszyscy jeżdżą po autostradach z prędkością 10/15 mil wyższą niż speed limit i by nie być zawalidrogą siłą rzeczy musisz się do nich dostosować. Znaki informujące o ograniczeniu prędkości W przypadku znacznego przekroczenia prędkości grożą kary aresztu. Gdy już niestety zostaniemy zatrzymani przez policję lub inną służbę, nie wysiadamy z samochodu, a ręce trzymamy na kierownicy. Funkcjonariusz poprosi nas o prawo jazdy, dowód rejestracyjny i ubezpieczenie. W naszym przypadku, gdy będziemy prowadzić samochód z wypożyczalni, poprosi nas jeszcze o umowę najmu (rental agreement). Przy pożyczeniu nie dostaniemy dokumentów rejestracyjnych samochodu i dowodu ubezpieczenia. Jedynym dowodem na legalne posiadanie pojazdu i jego ubezpieczenie jest umowa z wypożyczalnią i należy ją mieć zawsze pod ręką na wypadek kontroli drogowej. Dalszy przebieg kontroli i jej wynik zależy od dobrego humoru funkcjonariusza i tego, jak bardzo nabroiliśmy. Generalnie metodą na “biednego misia” niczego nie zwojujemy. Metoda na “idiotę” przynosi czasem oczekiwane efekty w postaci mniejszego mandatu, a jeśli zrobimy wrażenie dużego idioty to możemy dostać jedynie pouczenie wraz z pewną dozą współczucia. Absolutnie nigdy się nie wykłócamy i nie dyskutujemy. Znaki informujące, że zbliżamy się do strefy z ograniczeniem prędkości My kontrolowani byliśmy 2 razy. Raz skończyło się mandatem, co było wielkim sukcesem, bo wstępnie zaproponowano nam 90 dni więzienia, a drugi raz jedynie pouczeniem. Pierwsze zdarzenie miało oczywiście miejsce w Arizonie, drugie w Kolorado. Nasza arizońska, że tak powiem, przygoda miała miejsce na pustyni, na kompletnym bezludziu. Jadąc tą drogą przez godzinę, nikt nas nie minął, więc nie bardzo przejmowaliśmy się ograniczeniami prędkości. Zaznaczę, że był to nasz pierwszy wyjazd do USA i nie mieliśmy pojęcia, że szeryf w Arizonie czai się wszędzie, niczym grzechotnik, nawet na pustyni. Po jakimś czasie zobaczyliśmy za nami majaczący w oparach rozgrzanego powietrza radiowóz z włączonymi światłami. Gdy się zatrzymaliśmy, okazało się, że gonił nas nie jeden radiowóz, ale dwa. Rozejrzeliśmy się, czy nie ma trzeciego, ale szybko się okazało, że na epicką scenę z Blues Brothers nie mamy co liczyć. Po opuszczeniu szyby małżonek prowadzący samochód usłyszał od policjanta pełne treści pytanie: “Do you want to go to jail today?” Czy ja słyszałam coś o więzieniu? Mina policjanta nie pozostawiała złudzeń, on na serio mówił o tym więzieniu. Dowiedzieliśmy się, że za nasze przekroczenie prędkości (30 mil ponad speed limit) grozi 90 dni aresztu i że jesteśmy skrajnie nieodpowiedzialni, bo gdybyśmy się tu z kimś zderzyli, to helikopterem jest stąd godzina do najbliższego szpitala. Udało nam się jakoś nie parsknąć śmiechem, bo w tym miejscu, gdzie kompletnie nikt nie jeździ, moglibyśmy się zderzyć najwyżej z UFO. Sytuacja nie skłaniała jednak do specjalnej wesołości, trzeba się jakoś od tego więzienia wywinąć. Zaczęliśmy opowiadać, że u nas nie ma takich ograniczeń prędkości, a u naszych sąsiadów to na autostradach w ogóle nie ma żadnych. Policjant słuchał z wyraźnym zaciekawieniem, po czym zapytał nas jaki mamy w Polsce samochód. Akurat wtedy mieliśmy wóz starej europejskiej marki, która zagrała w kilku kultowych amerykańskich filmach, stając się w USA marką kultową. Policjant wyraźnie się rozmarzył. Nie uznaliśmy za istotne dodać, że z naszą starą, europejską, kultową marką co tydzień jeździmy do warsztatu. Ostatecznie otrzymaliśmy 94 dolary mandatu, co i tak było dla nas wtedy suma astronomiczną. Ale zawsze to lepsze niż odsiadka. Za drugim razem zatrzymał nas ciemną nocą szeryf na jakiejś dróżce w Kolorado. Tym razem pomni wcześniejszych doświadczeń jechaliśmy jakoś niewiele ponad speed limit. Szeryf dał nam tylko ostrzeżenie, a na pamiątkę tego miłego spotkania, swoją wizytówkę. Moi znajomi z Niemiec nie mieli tyle szczęścia. Po zatrzymaniu za prędkość usłyszeli od policjanta krótkie: “Follow me” i wkrótce parkowali przed sądem, a po 20 minutach stali przed sędzią pokoju. Szybka rozprawa, szybki wyrok – 400 dolarów grzywny. Sądy mają dyżury do takich spraw. Generalnie z moich obserwacji wynika, że posiadacze niemieckiego paszportu mają w czasie kontroli drogowej jakby pod górkę. Tu najlepszy tego przykład: 🙂 Zbliżając się do granicy meksykańskiej musimy liczyć się z bardzo szczegółowymi kontrolami, zatrzymywany jest praktycznie każdy samochód, który jedzie od meksykańskiej strony. Kontroli towarzyszy oddział wojska i wozy opancerzone (a może to były czołgi?). W czasie kontroli zostały odpytane nawet nasze dzieci, funkcjonariusz nie pozwolił nam nic za nich mówić. CZYTAJ DALEJ: Strony: 1 2 3
Nikogo nie powinno zaskoczyć, że Stany Zjednoczone to obecnie największy na świecie rynek zbytu aut używanych. To właśnie za ocean wiele koncernów samochodowych przygotowuje bardziej ekskluzywne wersje, których często brak w Europie. Między innymi dlatego importerzy decydują się na ich sprowadzanie i sprzedaż w krajach europejskich. Na ulicach da się zauważyć, że nawet w Polsce przybywa ilość samochodów z USA. Wzrost liczby tych aut widoczny jest także na wszelkiego typu portalach aukcyjnych. Czy warto kupić taki samochód? Ile to kosztuje i czy w Polsce znajdziemy części do aut amerykańskich? Tani, używany samochód amerykański? Zacznijmy od tego, że cena używanych aut w USA jest stosunkowo niska, jeżeli weźmiemy pod uwagę przeciętne zarobki za oceanem. Taki stan rzeczy nie oznacza jednak, że auto amerykańskie będzie tanie dla Polaka. Dlatego zwykło się mawiać, że auta sprowadzane ze Stanów Zjednoczonych to zwykle samochody dla tych nieco bardziej zamożnych. Handlarze dostrzegli wiele zalet sprowadzania samochodów z USA. Podstawowa to tak zwane wersje exclusive ? stworzone specjalnie dla tego rynku oraz wielu modeli aut, które w ogóle nie zagościły w Europie. Problemu nie stanowi także podrasowanie mocno wyeksploatowanych samochodów, bo w Polskich sklepach motoryzacyjnych można już kupić części do samochodów z USA. Gdzie kupować części do aut z USA? Najlepszym źródłem jest zdecydowanie Internet, gdzie znajdziemy najwięcej ofert sprzedaży części do samochodów amerykańskich. Niezależnie od tego czy szukamy części do Dodge, Forda czy np. części do Buick ? Internet to najlepsze miejsce, by odnaleźć potrzebne podzespoły. Ponadto pamiętajmy, że online kupimy te części znacznie taniej (nawet połowę taniej niż w sklepach stacjonarnych), a wypada nadmienić, że z reguły ich cena jest nieco wyższa od tych części, przeznaczonych dla standardowych, europejskich modeli aut. Czy to się opłaca? Trudno dokładnie odpowiedzieć na to pytanie. Zdecydowanie opłaca się kupić taki samochód jeżeli szukamy unikatowego modelu, którego nie ujrzymy na krajowych drogach. Ponadto to często auta bardzo luksusowe, które zostały wyposażone w wiele innowacyjnych funkcji. To poniekąd gratka dla miłośników czterech kółek i piękna amerykańskich aut. Na koniec uwaga. Jeżeli już zdecydujemy się na zakup samochodu amerykańskiego w Polsce upewnijmy się, jaka jest jego dokładna historia. Bardzo często będą to bowiem auta powypadkowe, których bardzo dużo na amerykańskich aukcjach. Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu. Następny wpis
Ile płynie statek z Europy do USAIle trwała podróż statkiem z Polski do USAIle trwa rejs z Anglii do USAIle trwa transport samochodu z USAStatkiem do USA z psem Jak długo trwa transport morski do Stanów Zjednoczonych (USA)? W zależności od portu wynosi on od 23-45 długo trwa transport morski do Stanów Zjednoczonych (USA)? W zależności od portu wynosi on od 23-45 trwał, w zależności od warunków pogodowych, 8 lub 9 dni. Dokładny szlak „Batorego” rozpoczynał się w Gdyni, pierwszym przystankiem była Kopenhaga, kolejnym dopiero Nowy Jork, w drodze powrotnej statek przypływał również do miasta Halifax w przez Atlantyk do Nowego Jorku potrwa 8 dni. Cena za osobę przy dwóch w kabinie. W cenie pełne wyżywienie na pokładzie statku. Cena nie zawiera napiwków i podróży powrotnej z pojazd zabierany jest z portu i transportowany do klienta docelowego. Ten ostatni etap zajmuje średnio ok 7 dni roboczych. Podsumowując, czas transportu samochodu z USA do Polski wynosi najczęściej około 6-8 tygodni lecz w szczególnych przypadkach może ulec rejsów transatlantyckich na legendarnym statku Queen Mary 2 (trasa Southampton – Nowy Jork – Southampton) można podróżować z kotem lub psem. Pupil jest pod opieką wykwalifikowanego opiekuna zwierząt Kennel Master, do którego obowiązków należy karmienie, czyszczenie oraz wyprowadzanie zwierząt na spacer.
ile płynie samochód z usa